czy w Holandii zawsze pada?


Jak tu tanio podróżować? Wróciliśmy z długiej podróży, która mocno nadszarpnęła nasze finanse. Ale chcemy dalej podróżować, poznawać świat. Zbierać wrażenia, żyć naszym życiem. Jak to zrobić?

Tym razem wymyśliliśmy wymianę domu. Bo mamy czas, mamy nasze mieszkanie, ale kiepsko z pieniędzmi… Znaleźliśmy Renka, który mieszka w ‚s Hertogenbosch w Holandii, ma mały domek-bliźniak i chętnie wymienił go na nasze krakowskie mieszkanie. Jesteśmy 2 tygodnie w Den Bosch, w 3-polojowym bliźniaku, z placem zabaw na przeciwko, otoczeni zielenią i rowerami.

Jesteśmy tu zaledwie kilka dni, a już przygód co niemiara. Oprócz zdziwienia Holandią, wygodną, cywilizowaną, poprzecinaną ścieżkami rowerowymi i usianą zielonymi parkami, jesteśmy zachwyceni ludźmi. Uśmiechają się do nas na ulicy, co rzadko zdarza się w Polsce 🙂

A wczoraj dostaliśmy spontaniczne zaproszenie na urodziny dziewczynki z sąsiedztwa. A było to tak:

Kacper wygląda przez okno i mówi, że widzi kozła, który chodzi na dwóch nogach. Myślę sobie „fantazjuje, niezła wyobraźnia” i coś tam odpowiadam. A on znowu o koźle, tym razem trochę sensowniej. Wyglądam więc przez okno, a tam faktycznie w oddali chodzi kozioł, a raczej człowiek przebrany w kozła,m który goni dzieci. „Mamo, mogę iść do kozła?” pyta Kacperek. „I ja, i ja!” zaraz krzyczy Konradziu. No to poszliśmy.

Dzieciaki szybko pobiegły gonić kozła, a ja dołączyłam do grupki dorosłych, przedstawiłam się i zapytałam co to za impreza. Okazało się, że urodziny jednej z dziewczynek goniących kozła. I tak się zaczęło. Potem Kacper brał udział w konkursach na placu zabaw, następnie udaliśmy się do domu dziewczynki, zostały rozdane medale dla wszystkich dzieci oraz rozbita pinata (tekturowa zabawka wypełniona cukierkami, którą dzieci rozbijają kijem – tradycja z Ameryki Środkowej).

I tak oto jesteśmy tylko 4 dni w Holandii, a już mamy kilka znajomych rodzin. Życie jest pełne niespodzianek 🙂

PS. Tak, w Holandii często pada. Wczoraj też padało i wszyscy stwierdzili, że to „typical Dutch weather” (typowa holenderska pogoda). Niemniej jednak dzieciaki latały po placu zabaw i bezlitośnie goniły kozła :))))

Rynek w Den Busch, Holandia

Rynek w Den Busch, Holandia

typowy holenderski widok - po rowerach - łodzie w kanałach

typowy holenderski widok – po rowerach – łodzie w kanałach

Kozioł, który z nienacka pojawił się na naszym placu zabaw. W rzeczywistości żyrafa :)

Kozioł, który z nienacka pojawił się na naszym placu zabaw. W rzeczywistości żyrafa 🙂

Kulminacyjny punkt imprezy - rozbijanie piniaty, pełnej słodyczy i drobnych zabawek

Kulminacyjny punkt imprezy – rozbijanie piniaty, pełnej słodyczy i drobnych zabawek