Jak kupić kampera w Ameryce Południowej

Jak kupić kampera w Ameryce Południowej

Jak kupić kampera w Ameryce Południowej

Myślisz o wyprawie do Ameryki Południowej i zastanawiasz się nad podróżowaniem kamperem? Szukasz informacji na temat tego w jaki sposób możnajak kupić kampera w Ameryce Południowej?

Przeczytaj poniższy poradnik, w którym dowiesz się gdzie szukać ofert, jak wybrać odpowiedniego kampera, co z formalnościami i sprzedażą auta po podróży. Przy dobrych wiatrach jesteś nawet w stanie zarobić na tej transakcji.

Między czerwcem 2014 a lutym 2015 przemierzaliśmy Amerykę Południową w zakupionym w Ekwadorze kamperze. Był to wiekowy Dodge Van, który przejechał już dwa razy wcześniej podobną trasę. Auto nabyliśmy w podróży, a potem z zyskiem sprzedaliśmy kolejnej podróżującej rodzinie. Nasze doświadczenia zebraliśmy w tym artykule.

Oto o czym możecie przeczytać w poniższym artykule:

  1. Skąd przyjeżdżają do kupienia kampery do Ameryki Łacińskiej?
  2. Gdzie kupić auto?
  3. Gdzie szukać ogłoszeń o sprzedaży kampera?
  4. Na co warto zwrócić uwagę kupująć kampera?
  5. O co pytać wcześniejszych właścicieli?
  6. Jak wybrać kampera?
  7. Jak wygląda proces sprzedaży kampera w Ameryce Południowej?
  8. Co z ubezpieczeniem i awarią auta?
  9. Co zrobić z kamperem jeśli nie chcesz go sprzedać?

Jak kupić kampera w Ameryce Południowej

Jak kupić kampera w Ameryce Południowej

 

Skąd przyjeżdżają do kupienia kampery do Ameryki Łacińskiej?

Kampery do Ameryki Południowej trafiają zwykle albo z Ameryki Północnej (USA lub Kanada), albo z Europy (najczęściej Niemcy, Holandia, Szwajcaria). Bardzo często podróżnicy (tak zwani overlanderzy) planują roczną, dwuletnią lub dłuższą wyprawę po Ameryce Południowej, czasem i Środkowej, z zamiarem sprzedania kampera na koniec podróży.

Tak zrobili nasi znajomi z Colorado. Co więcej – oni sami zbudowali sobie kampera. Kupili starego vana, sami wyposażyli, potem w 14 miesięcy przejechali z Colorado na sam koniec Ameryki Południowej, do Ziemi Ognistej i tam go sprzedali z zyskiem!

Jest to więc niezły pomysł na wyprawę. Można pojechać do Stanów, kupić kampera w korzystnej cenie (a w Stanach jest takich wiele), a potem sprzedać albo w Panamie, albo w Ameryce Południowej. Dlaczego w Panamie? Otóż przejazd z jednego kontynentu na drugi (czyli Ameryka Środkowa do Ameryki Południowej) wiąże się z nadaniem pojazdu w kontenerze. To z uwagi, że przejazdu lądem między tymi kontynentami nie ma – jest dżungla i kolumbijskie gorrillas, nie wiadomo co gorsze. Jest to tylko kilkadziesiąt km, ale przejazdu niet. Tak więc wszelkie pojazdy trzeba przesyłać w kontenerze statkiem. To niestety bardzo dużo kosztuje, ok. 1200-1500usd i jest ciężkie do skoordynowania (więcej info tu: http://cragkungfu.com/cragginwagon/country-border-info/the-darien-gap-shipping-your-rig/ ) Dlatego część podróżników po prostu kończy wyprawę w tym miejscu i sprzedaje pojazd, drugi kontynent zostawiając sobie na inną podróż.

Gdzie kupić auto?

Najlepsze miejsce do kupienia kampera w Ameryce Środkowej to Panama (z powodów wspomnianych wyżej). Z kolei w Ameryce Południowej jest kilka lokalizacji. Dużo osób kończy wycieczkę w Columbii. Równie dużo zaczyna, więc to dobre miejsce na zakup. Podobnie jest z Ziemią Ognistą, czyli Ushuaia i okolice – jest to punkt końcowy lub startowy dla wielu podróżników. Dodatkowo popularne są też miejsca „dolotu” z Europy lub USA, Kanady – Santiago de Chile lub Buenos Aires. Bardzo dobrym miejscem do zakupu kampera jest też Montevideo w Urugwaju. Jest tam nawet koleś, właściciel campingu, który skupuje kampery od podróżników oraz następnie dalej je sprzedaje.

Gdzie szukać ogłoszeń o sprzedaży kampera?

Jest kilka stron, na których można znaleźć ogłoszenia o sprzedaży. Ogłaszają się tam tacy sami podróżnicy jak Wy – po kilku miesiącach doświadczeń z danym pojazdem, chcący sprzedać i wrócić do domu 🙂

Oto wybrane strony:

http://www.drivetheamericas.com/forums/vehicles-salewanted
http://panamericanaforum.org/
http://www.horizonsunlimited.com/hubb/overland-vehicles-equipment-sale-wanted/

Na co warto zwrócić uwagę kupując kampera?

Kampery w Ameryce Południowej bardzo się zużywają. Cóż, są wykorzystywane bezlitośnie, przechodzą z rąk do rąk, są traktowane jako narzędzie do przejazdu z miejsca na miejsce, a nie dom na kilka lat. Dlatego nie spodziewajcie się, że kupicie auto zadbane, bezawaryjne, w idealnym stanie. Poza tym warunki jazdy w Ameryce Południowej pozostawiają wiele do życzenia – często szutr (zwany tam ripio), kamienie na drodze, bardzo duże zapylenie zwłaszcza na wybrzeżu Peru i Chile lub na długich i prostych drogach Patagonii. Do tego lokalni kierowcy nie należą do spokojnych, więc o stłuczkę łatwo.

Generalnie obowiązuje:
1. Im dany kamper dłużej w Ameryce Południowej tym bardziej jest zużyty
2. Każdy kamper w Ameryce Środkowej lub Połudnowej prędzej czy później się psuje. Nawet wypasione, niemieckie unimogi 🙂

O co pytać wcześniejszych właścicieli?

Na pewno zapytajcie czy mieli problemy z kamperem. Prawdopodobnie 90% odpowie, że nie. Ale te 10% co odpowie od razu skreślcie z listy. Jeśli ktoś pisze, że miał jeden problem, to pewnie miał ze 3 🙂

Zapytajcie jakie może mieć słabe strony / problemy dany kamper. Tutaj co bardziej szczerzy mogą napisać rzeczywiste objawy słabości auta. Jeszcze raz napiszę – nie ma aut niezawodnych. Możecie po prostu mieć mniej lub więcej szczęścia – tyle. Dlatego warto mieć „zapas czasu” (czasem i pieniędzy) jeżdżąc kamperem.

Zapytajcie co wymieniał poprzedni właściciel – jakie części od silnika? Nowe opony? Czy ma części zapasowe?

Zapytajcie kto był wcześniejszym właścicelem, ile jeździ obecny właściciel tym pojazdem, a ile jeździł wcześniejszy.

Weźcie pod uwagę wielkość silnika kampera – im większy silnik, a jak wiadomo, auta amerykańskie mają ogromne silniki, tym więcej paliwa konsumuje. To podwyższy wasze koszta podróży.

Zastanówcie się nad tematem – jak duży kamper jest wam potrzebny, czy ma to być 4×4, czy nie. Gdzie spanie, gotowanie itd.

Zaproponujcie niższą cenę – sprzedający zwykle mają swoje terminy powrotu do domu i często zależy im bardziej, aby sprzedać niż aby dostać konkretną kwotę. Zawsze to 500usd mniej!

Jak wybrać kampera?

Tutaj oczywiście działanie na własną odpowiedzialność. Panuje tu bowiem zasada jak z budową domu: „Pierwszy dla wroga, drugi dla przyjaciela, trzeci dla siebie”. Czyli uczymy się na błędach 🙂

Niemniej jednak oto moje spostrzeżenia:

  • jeśli jesteś/jesteście parą, która nie potrzebuje wielu wygód, a pragnie przygody – bierzecie coś 4×4, mały silnik, spanie w namiocie (na dachu auta, na zewnątrz lub po rozłożeniu jakiejś części auta), bez ubikacji, prysznica. Będziecie prawdopodobnie robić camping na dziko albo na campingach, gdzie swobodnie możecie rozbić namiot, rozłożyć kuchenkę, skorzystać z łazienki w naturze lub na campingu. Dzięki temu wasze auto będzie lekkie, szybkie i bez problemu poradzi sobie na szutrze. Wjedziecie w każdą drogę, nie zakopiecie się w piachu, a na ciasnych uliczkach bez problemu sobie poradzicie. W miastach będziecie szukać hostelu, dzięki czemu też trochę poznacie innych backpackerów i będziecie w samym centrum miasta!
  • jeśli jesteście rodziną z małymi dziećmi – bierzcie coś, gdzie dzieci w razie deszczu, wiatru i innych trudnych warunków mogą przebywać i nie zwariują. Czyli musi być troszkę przestrzeni w środku, łóżka dla całej ekipy oraz najlepiej malutka ubikacja (wiadomo, dzieci czasem mają problem z cierpliwością w tej kwestii). Kuchenka jest oczywiście niezbędna. Prysznic -według uznania. My nie mieliśmy i było ok. Często za to jeździliśmy na gorące źródła lub kąpaliśmy się w jeziorach, morzach, oceanach 🙂 Poza tym co kilka dni trzeba pojechać na camping, doładować akumulatory samochodu, więc tam korzysta się z prysznica. Ciężko znaleźć wśród kamperów tego typu coś 4×4 w rozsądnej cenie (mówię tu o 5.000-10.000 usd). Dlatego trasy w tym przypadku będą inne. Tutaj uwaga – im mniejsze auto, tym łatwiej manewrować po miasteczkach i miastach, łatwiej zaparkować blisko danej atrakcji. A więc jest to trudna decyzja. Nasz Dodgi był w tej kwestii idealny, nie za duży, nie za mały. Jego wadą był zbyt duży silnik, więc jeszcze raz na to uczulam.

Są jeszcze do sprzedaży duże i bogato wyposażone kampery-ciężarówki, przywożone najczęściej przez Niemców czy Szwajcarów. Wielu właścicieli tych aut jednak w ostatecznym rachunku na nie narzekało. Po pierwsze im bardziej wypasione auto, tym bardziej przyciąga uwagę i łatwo o kradzieże. A więc często spanie na dziko w niepewnych miejscach odpada. Naprawa takiego auta czasami równa jest kosztom zakupu zużytego kampera (znajomi zapłacili za naprawę wałe korbowego w Chile 5.000 usd!) Po drugie duże auta się nie mieszczą w małych uliczkach, muszą być parkowane na campingach poza miastem, w terenach dzikich mogą się zakopać w piachu lub błocie i jest problem z wyciągnięciem takiego auta. Tak więc jechać takim autem jest COOL, super fajnie, ale z praktycznego punktu widzenia odradzam.

A na tej stonie znajdziecie bardzo bogaty zestaw pytań pomocnych przy kupowaniu kampera: http://www.camprest.com/pl/przewodnik-kupowania

Jak wygląda proces sprzedaży kampera w Ameryce Południowej?

Ta część zadziwi Was ogromnie. Sposób zakupu i sprzedaży jest bowiem „kontrowersyjny”, jednak nagminnie stosowany.

Najpierw, po dogadaniu się z właścicielem pojazdu trzeba przygotować papiery. Robi to z reguły obecny właściciel pojazdu, obeznany z procedurą. Jego zadanie to zmienić dane właściciela na dokumencie rejestracyjnym pojazdu. Pomocą służy tu skaner, Photoshop i drukarka.

Drugi ważny krok – nowy właściciel pojazdu musi zostać zidentyfikowany przez Aduanę, czyli cło danego kraju. Identyfikacja ta następuje tylko na bazie wyżej wymienionego dokumentu rejestracyjnego, a najważniejszym dokumentem potem, w trakcie podróży, świadczącym o właścicelu pojazdu jest papier wjazdowy pojazdu wydany przez aduanę.

Już wyjaśniam krok po kroku jak i dlaczego: obecny właściciel ma papier wjazdowy pojazdu ze swoim nazwiskiem jako właściciela na nim. Wsiadacie więc oboje do kampera i jedziecie na najbliższą granicę. Obecny właściciel podchodzi do aduany kraju wyjazdu i „wyjeżdza” z kraju. Tym samym dokument wjazdowy pojazdu dostaje pieczątkę lub wręcz jest odebrany właścicelowi pojazdu, a w rejestrze aduany pojazd wyjechał z kraju. Niewiele dalej (kilka metrów lub kilometrów – w zależności od granicy) jest aduana kraju wjazdu. Tutaj z papierami kampera w magiczny sposób pojawia się nowy właściciel. Pokazuje nowy dokument rejestracyjny (ten po Photoshp) i następnie dostaje dokument wjazdowy pojazdu do nowego kraju. Teraz to on widnieje jako właściciel. Załatwione!

Można jeszcze ewentualnie podpisać Bill of Sales, czyli dokument sprzedaży, najlepiej dwujęzyczny (angielski i hiszpański) i mieć go w papierach, ale nikt o to nie pyta.

Można również udac się do aduany w jakimś mieście w kraju i tam przedstawić sytuację – pojazd jest sprzedany, oto mój Bill of Sales, a tutaj dokument rejestracyjny z nowym właścicielem i spytać co dalej. Z reguły nie będą wiedzieć. Mogą zasugerować rozwiązanie nr 1.

Co z ubezpieczeniem i awarią auta?

Enter at your own risk, czyli sam sobie jesteś panem. Zniszczysz, to tracisz. Są też ubezpieczenia lokalne i w Peru kupowaliśmy, bo na granicy nam powiedziano, że to obowiązkowe.

Co jednak zrobić z kamperem jak się zepsuje? Cóż, rozwiązanie jest proste – trzeba jechać do mechanika. Można wcześniej spróbować samemu sprawdzić samochód, jeśli oczywiście się na tym trochę znacie. Można też pogrzebać w internecie i poszukać rozwiązania samemu. Nam przytrafiło się, że dwóch mechaników nie pomogło (a zapłacić trzeba było), a potem znaleźliśmy rozwiązanie problemu w internecie, zakupili część do wymiany za niecałe 10zł, montaż i gotowe.

Super jest, jeśli części zamienne można znaleźć od ręki. Czasem trzeba szukać po sklepach. Źle jest jak trzeba tych części szukać na szrotach. Najgorzej jest, jeśli trzeba je sprowadzać z zagranicy. Polecam wtedy bardzo dobrze wyposażony sklep www.rockauto.com. Pamiętajcie jednak, że w tym wypadku musicie zapłacić za 1. samą część zamienną, 2. przesyłkę, 3. cło. Ten ostatni punkt będzie Was też kosztował czas. My czekaliśmy na wyliczenie należnego cła 10 dni (cło z aduany w Santiago de Chile).

To co mogę zagwarantować, to że kampery się psują i raczej na pewno Wam się zepsują. Ale nie ma się czym martwić, wszystko da się załatwić. To w końcu Ameryka Południowa!

Co zrobić z kamperem jeśli nie chcesz go sprzedać?

Jeśli nie chcesz sprzedać kampera możesz go wysłać z powrotem do kraju (powiedzmy Europy). Oczywiście to pod warunkiem, że masz wszystkie papiery w porządku. Najlepszym miejscem do wysyłki pojazdu w kontenerze jest Montevideo w Urugwaju. Również tam większość overlanderów z Europy przysyła swoje wypasione pojazdy.

Jest też możliwość zostawienia kampera w Ameryce Południowej i wrócenia do niego za jakiś czas. Na większości campingów zgodzą się na przetrzymanie pojazdu za ustaloną opłatą. Problemem jest jednak pozwolenie na pobyt w danym kraju wydane przez cło (aduanę) danego kraju. Z reguły to pozwolenie jest wydawane na taki sam termin jak wiza turystyczna. Jeśli wjeżdżasz na 90 dni, to twoje auto też wjeżdża na 90 dni (Ekwador, Peru, Chile, Argentyna, Boliwia 30 dni ale można przedłużyć w dużych miastach). Ale, według naszych informacji, w Urugwaju twój pojazd może przebywać nawet rok! Tak więc jest to najlepsze miejsce do zostawienia pojazdu i wrócenia po niego po kilku miesiącach.

Poinformowano nas też w Peru, że jest możliwość zgłoszenia na aduanie w dowolnym dużym mieście, że pojazd stoi, w sensie nie jeździ po ulicach, nie jest użytkowany i wtedy licznik dni pobytu pojazdu jest zatrzymany. To na wypadek remontu auta, na przykład. Wnioskuję z tego, że pewnie można spróbować zostawić auto na campingu na kilka miesięcy, zgłosić to na aduanie i po powrocie wykorzystać pozostałe dni pozwolenia na wyjazd z Peru. To logiczne, ale przez nas nie wypróbowane. A wiadomo, że co logiczne dla nas niekoniecznie musi być logiczne w Ameryce Łacińskiej 🙂

Niemniej podróżowanie kaperem polecam gorąco!!!

Dodatki:

Zobacz film z przejazdu kamperem z Boliwii do Chile przez Salar de Uyuni:

Zobacz najpiękniejsze miejsca w Ameryce Południowej w artykule: Pocztówki z Ameryki Południowej

Zobacz relację z naszej 8-miesięcznej podróży kamperem od Równika do Ziemi Ognistej: Wyprawa Ameryka Południowa 2014/15