Jak podróżować z dziećmi


Zastanawiasz się nad podróżą z dziećmi? Podróżujesz po Polsce, ale ciekawi cię temat dalekich podróży, na inny kontynent? Szukasz informacji odnośnie przelotu lub szczepień ochronnych? Nie wiesz jak podróżować z dziećmi?

Zapraszam do przeczytania poniższego poradnika w którym dzielimy się naszymi doświadczeniami podróżniczymi na bazie naszych podróży po Meksyku, Indonezji, Kalifornii czy Ameryce Południowej.

Oto o czym możecie przeczytać w poniższym artykule:

1. Planowanie wstępne – Jak przygotować siebie i dzieci na wyprawę?

2. Planowanie konkretne – Jakie wziąć rzeczy na podróż z dziećmi?

3. Pakowanie – Jak spakować troje dzieci w dwa plecaki i nie zwariować?

4. Przelot – Jak wybrać lot „przyjazny dzieciom”?

5. Pobyt – Jak podróżować aby było przyjemnie i dla dziecka, i dla rodzica?

6. Przydatne linki – Gdzie szukać więcej informacji o podróżowaniu z dziećmi?


Jak podróżować z dziećmi, Peru

Jak podróżować z dziećmi, Peru

Jak przygotować siebie i dzieci na wyprawę?

Rozumiem, że jesteś już zdecydowany i chcesz jechać? Tak? -> czytaj dalej. Nie? -> popracuj nad swoim przekonaniem. Pamiętaj: zwykle w życiu żałuje się rzeczy, których się nie zrobiło, a nie tych, które zrobiłeś.

Potem OPOWIADAJ WOKOŁO O WYPRAWIE – czasem jest to trudne, czasem jest łatwe. U nas to tata właśnie „napierał”, czyli wciąż powtarzał, że jedziemy, że na rok (a nie na miesiąc czy dwa, jak ja sugerowałam), że na pewno. Zauważyłam pewną ciekawą zależność – im więcej osób zostało poinformowane o naszym wyjeździe, tym bardziej w niego wierzyłam. Czułam się jakbym złożyła obietnicę i teraz pozostaje tylko ją zrealizować. Kluczowym momentem jest powiadomienie najbliższych, czyli babć i dziadków. Przyzwyczajenie ich do myśli o wyjeździe i ich akceptacja (często połączona z rezygnacją) też pomaga.

Potem opowiedz o wyprawie DZIECIOM. Nawet tym najmłodszym. My po prostu pewnego dnia stanęliśmy przed dużą mapą świata i zaczęłam chłopakom opowiadać dokąd pojedziemy. Potem usłyszałam, jak Kacperek tłumaczył to samo Konradziowi. Wtedy wiedziałam – warto rozmawiać na każdy temat i oczywiście warto jechać!

Po trzecie – otaczaj się PODRÓŻNIKAMI lub ludźmi, którzy rozumieją twoją pasję. My przed wyjazdem gościliśmy wielu podróżników przez Couchsurfing, z premedytacją wybieraliśmy tych, którzy mają jakiś związek z Ameryką Południową lub podróżują z dziećmi. Dzięki temu mieliśmy bardzo bogate źródło inspiracji! Dodatkowo jedna z rodzin, która cały czas podróżuje po swiecie poleciła nam świetną grupę na Facebooku, która wspiera podróżujące rodziny (Families on the Move). Śledź blogi podróżujących rodzin, szukaj informacji praktycznych i inspiracji. Na końcu tego poradnika znajdziesz przydatne linki do stron podróżniczych i blogów.

NIE PLANUJ TRASY – przynajmniej niezbyt dokładnie. Z dzieciakami nigdy nie wiadomo. Po kilku dniach możesz chcieć odpocząć, więc po co się stresować planem? Wiadomo, kiedyś trzeba przylecieć i kiedyś odlecieć, warto też mieć wyznaczone tzw. „milestones” – kamienie milowe, czyli najważniejsze miejsca. Dzięki temu będziesz otwarty również na niespodziewane zaproszenia w drodze, typu wesele u kogoś, odwiedziny w domku letniskowych, udział w grilu czy innej imprezie. Właśnie takie spotkania są najbardziej inspirujące!

Jak podróżować z dziećmi - Couchsurfing in Cuenca, Ecuador

Jak podróżować z dziećmi – Couchsurfing in Cuenca, Ecuador

Jakie wziąć rzeczy na podróż z dziećmi?

UBRANIA – nie wiem jak wy, ale ja będąc mamą trojki dzieci, zasadniczo ubieram się po prostu jak najszybciej i najwygodniej. Zwłaszcza w podróży. Tak więc mój zestaw odzieży jest bardzo ograniczony – kilka koszulek na ramiączkach, kilka z krótkim rękawkiem, dwie z długim rękawem, sweter, dwie bluzy, getry, jedne dzinsy, skarpetki itp. Do tego jedne buty klapki i buty „na zimno” (adidasy) oraz windstopper. No i strój do kąpieli. Tyle (względy praktyczne).

No tak, ale dzieci się okropnie brudzą. Czasem trzeba 2 komplety na dzień! Tak więc w moim plecaku, poza małą torbą z moimi ciuchami, jest kilka toreb z zestawem dla każdego dziecka na 6 dni ciepłych (krótki rękawek, spodenki), 6 dni zimnych (długi rękaw, spodnie dresowe, skarpety), do tego po 2 bluzy, polar, kurteczka, sandałki i ciepłe buty. Część z tych rzeczy się zgubi / podrze / permanentnie zaplami / okaże nietrafiona więc i tak będą potrzebne zakupy przy podróży długoterminowej.

Czemu tak „mało”? Po pierwsze rzeczy te często musisz sam nosić, rodzicu 🙂 Po drugie w większości krajów istnieją pralnie i często jest to niewielki wydatek oraz ekspresowy serwis więc szybko masz czyste ubrania dla dzieci. W najgorszym wypadku pierze się samemu i jest ok. Poza tym zawsze coś można dokupić. W moim przekonaniu najgorzej jest przejechać kilka miesięcy z kurtką, która zajmuje pół plecaka i przydała się tylko raz.. Lepiej w bardzo zimne dni założyć sweter lub dwa, polar i windstopera niż nosić kurtkę przydatną przez 10% czasu.

SPRZĘT – troszkę sprzętu, zwłaszcza dla niemowlaków, trzeba mieć. Dla nas, na przykład, kluczowy jest: termos na ciepłą wodę, szczotka do butelek, butelki z zapasem smoczków do wymiany (mamy AVENT i smoczki trójprzepływowe), nożyczki do paznokci oraz wózek.

Mamy wóżek PHIL&TEDS Explorer – dwuosobowy, trójkołowy, z zapasem dętek i dorobioną przedłużką rączki. Świetnie się sprawdza – mieści nam się na nim trójka dzieci plus jakaś torba, albo alternatywnie nasze plecaki plus jedno dziecko 🙂 Ten wózek był kluczowy dla nas podczas podróży bez kampera, przy częstym przenoszeniu rzeczy, autobusach, taksówkach, transferach między hostelami. Nie wyobrażam sobie podróży z trójką małych dzieciaków bez tego wózka!

Do tego mamy jeszcze nosidełko, a teraz chustę, choć powoli Kaja nam wyrosła z tych rzeczy. Brakuje nam dużego nosidełka-plecaka, które niestety zostawiliśmy w Polsce. Dlatego najczęściej krzystamy z opcji „na barana” lub po prostu na rękach.

Co do sprzętu komputerowego to wyjeżdzając mieliśmy laptopa, tablet oraz dwa telefony. Po drodze laptop się zepsuł i posługiwaliśmy się tylko tabletem. Potem tablet się zepsuł, a naprawa (bateria) wymagała czekania kilku tygodni (trzeba sprowadzać z USA) tak więc naprawiliśmy laptopa. Dodatkowo zepsuł się nam obiektyw w aparacie, ale mieliśmy zapasowy. Z mocno zużytym laptopem i popsutym tabletem wróciliśmy do kraju. Wniosek: dobrze mieć zapas, sprzęt na wymianę, jeśli chcesz blogować, edytować zdjęcia itp.

Przy okazji awarii laptopa straciliśmy część zdjęć. Tak więc pamiętaj – koniecznie również rób kopię zdjęć, albo na zewnętrznym dysku twardym, który nosisz osobno, bądź na popularnych obecnie serwerach „w chmurach”, na przykład iCloud lub Drop Box.

Nosidełko i wózek - Banos, Ekwador

Nosidełko i wózek – Banos, Ekwador

Jak spakować troje dzieci w dwa plecaki i nie zwariować?

Tuż przed wyjazdem odkryliśmy tobry siatkowe i to nas uratowało. Zakupiliśmy kilka zestawów (dostępne w Ikei oraz Decathlonie) i bardzo polecamy. Po przyjściu do hotelu wyrzucam torby siatkowe z plecaka, robię „górkę” i wszystko jest dostępne. W camperze jeszcze lepiej – torby leżą jedna na drugiej w pawlaczu i bardzo organizują przestrzeń!

Trochę inaczej trzeba się pakować na długie przejazdy, typu samolotem czy autobusem. W naszym przypadku potrzebny jest zawsze jeden lub dwa zestawy ubrań na zmianę (zwłaszcza przy malutkich dzieciach). Do tego reklamówki na brudne rzeczy (wiecie, niekontrolowane siku, mega-kupa, rozlane picie). Często też bierzemy śpiwór i dodatkowe bluzy, aby nas klimatyzacja nie przemroziła (autobusy i samoloty!). Do tego torba z jedzeniem, czyli butelki ze smoczkiem (znowu AVENT), mieszanka mleko i kaszka, szczotka do butelek, termos z gorącą wodą, zimna woda, ciasteczka, biszkopty, owoce itp. Warto też zapakować jakąś książeczkę, zabawki (klocki, pacynki), kredki itp, aby umilić dzieciom czekanie na przejazd.

Rozpakowywanie w hostelu, Quito, Ekwador

Rozpakowywanie w hostelu, Quito, Ekwador

Jak wybrać lot „przyjazny dzieciom”?

Z naszego doświadczenia najlepsze z dziećmi są przeloty nocne. Dzieci wtedy w końcu śpią, a rodzice.. też 🙂 Większość samolotów posiada łóżeczka dla niemowlaków (bassinet – z ang.). Trzeba jednak zamówić takie łóżeczko przy check-in. Dodatkowo oficjalnie dziecko nie może w nim spać podczas startu i lądowania, oraz ewentualnych turbulencji. Czasem więc lepiej położyć malucha na fotelu. Dodatkowo zdarza się, że nie ma już wolnych miejsc w pierwszym rzędzie (a tylko tam są dostępne te łóżeczka). Można wtedy po boardingu po prostu poprosić ludzi z pierwszego rzędu o wymianę. Zwykle to robią, choć oczywiście niechętnie 🙂

Jak podróżować aby było przyjemnie i dla dziecka, i dla rodzica?

Podstawowe hasło to POWOLI. Jedna, maksymalnie dwie atrakcje na dzień. Nasze najmłodsze dzieciaki jeszcze śpią w dzień, więc bierzemy to pod uwagę planując przejazdy, dojazdy, zwiedzania. Najgorszą porą do zwiedzania jest 12-13, bo to czas spania. Jest to za to najlepsza pora do przejazdu. Mając kampera nasz dzień wyglądał tak: powolne śniadanko, zabawa lub zwiedzanie, dłuższy przejazd (2-3 godz), jedzenie, przerwa dla dzieci (zabawa lub zwiedzanie), kolacja, szukanie noclegu. Co do zwiedzania: szukaliśmy zawsze atrakcji „z ruchem” – chodzenie, bieganie, dotykanie, wspinanie się. Czyli wszelkie wędrówki, parki, muzea interaktywne, miejsca ze zwierzakami itd. Noclegi w miejscach, gdzie dzieci mogą wyjść i się pobawić. Campingi są zwykle super miejscami, ale wiadomo, płatne 🙂

Tablica informacyjna o pujach, Biała Kordyliera, Peru

Tablica informacyjna o pujach, Biała Kordyliera, Peru

Gdzie szukać więcej informacji o podróżowaniu z dziećmi?

Oto lista przydatnych stron lub blogów, które pomogą lub zainspirują:

  • www.couchsurfing.com – dosyć nowoczesna strona, dzięki ktorej można przyjmować podróżników u siebie w domu lub samemu być goszczonym. Dużo młodych ludzi, głównie tzw. „Zachód”. Strona jest dosyć wygodna w użytkowaniu, można pisać bezpośrednie zapytania do gospodarzy bądź dawać ogłoszenia na grupy. Bardzo polecam grupę Family Welcome Group – dosyć aktywna, mieliśmy z tej grupy kilka zaproszeń. Warto też umieścić ogłoszenie w grupach na dany kraj lub nawet miasto (przykładowo grupa Peru lub Lima).
  • www.hospitalityclub.org – dużo starsza organizacja z podobną misją jak CS, gorsza strona internetowa, miejsza skuteczność.
  • www.bewelcome.org – strona, która aspiruje do oddawania oryginalnego ducha Couchsurfingu – niekomercyjnej organizacji stworzonej przez wolontariuszy. Jest tam dużo mniej członków, ale ich liczba wciąż rośnie. Też polecam.
  • www.servas.org – najstarsza z tak zwanych hospex-ów, dużo bardziej sformalizowana. Aby być gospodarzem lub podróżnikiem trzeba osobiście spotkać się z koordynatorem lokalnym oraz udowodnić wiarygodność najczęściej przez list polecający. Polecam!
  • www.family2family.kidsngo.org – nowa strona inspirująca do łączenia podróżujących rodzin z goszczącymi rodzinami. Nie udało nam się jednak jeszcze dzięki tej stronie znaleźć gospodarzy…
  • www.airbnb.com – strona, dzięki której możesz zarezerwować nocleg w domu prywatnym lub pensjonacie u kogoś. Ceny tutaj są zwykle nieco niższe niż w hotelach, za to bywa pełne wyposażenie, czasem ślady właścicieli mieszkania (ich książki, bibeloty itp). Fjane też do szukania pobytów długookresowych, na przykład miesiąc w Buenos Aires.
  • www.housetrip.com – strona podobna do Airbnb
  • www.trustedhousesitters.com – jeśli chcesz podróżować opiekując się czyimś domem, to polecamy house sitting – moża poszukać domu, najczęściej ze zwierzętami, do opieki. Dzięki temu masz zapewniony nocleg. Takie podróżowanie – opiekując się czyimś domem – jest ciężko skoordynować, niemniej wiele osób tak podróżuje. Uwaga – płatne członkowstwo

Listy innych podróżniczych blogów, które mogą cię zainspirować:

http://www.busemprzezswiat.pl/2014/12/najlepsze-blogi-podroznicze-2014/

http://thefamilywithoutborders.com/pl/najlepsze-blogi-podrozowanie-z-dziecmi-2014-2015-01-19/

Dodatki:

Zobacz film z Cuzco w Peru, gdzie podróżujemy z półroczną Kają, 2,5 -letnim Koradem i 4,5-rocznym Kacprem:

Zobacz najpiękniejsze miejsca w Ameryce Południowej w artykule: Pocztówki z Ameryki Południowej

Zobacz relację z naszej 8-miesięcznej podróży kamperem od Równika do Ziemi Ognistej: Wyprawa Ameryka Południowa 2014/15