Calama, Chile – miesiac na campingu w najsuchszym miejscu na swiecie


Calama, Chile

Pustynia Atakama to ponoć najbardziej sucha pustynia na świecie. Właśnie tu jesteśmy. Cały miesiąc. A dlaczego?

Otóż przejazd przez pustynie solne Boliwii zupełnie zmasakrował nasze nienajnowsze już hamulce. Wyjechaliśmy z solnych terenów dosłownie bez hamulców. Na szczęście na „salarach” było płasko, natomiast dojazd do najbliższego miasta w Chile – San Pedro de Atacama – to strome serpentyny w dół. Zjeżdzaliśmy więc w kabinie razem z naszymi amerykańskimi towarzyszami (http://cragkungfu.com/cragginwagon/shake-rattle-and-roll-adventure-driving-in-bolivia/), a auto zostało ściągnięte na dół na holowniku. Potem zaczęły się poszukiwania hamulców. Z San Pedro dojechaliśmy sami do Calamy, bo droga płaska, bez serpentyn. Tam spędziliśmy tydzień na szukaniu rozwiązania (mechanicy, tokarze, szroty, przejazd do miasta Iquique). W końcu dowiedzieliśmy się o sklepie w USA, który ma ogromny wybór częśći (www.rockauto.com). Zamówiliśmy, zapłacili, śledzimy przesyłkę. 17-go listopada doleciała do Santiago de Chile. Ok, to za dzień, dwa powinna być u nas..

Co to to nie, czekamy, czekamy i nic. Nasza paczka leży na cle (aduanie) i czeka. Na poczcie powiedzieli, że zwykle zabiera to 15-20 dni…

Tymczasem w tym samym dniu popsuł nam się tablet oraz ręka Kacperka. Konkretnie to Kacperek spadł ze zjeżdzalni na campingu tak pechowo, że złamał obie kości przedramienia z przemieszczeniem. Tak więc przeżyliśmy jejaden dzień w szpitalu na prześwietleniu, zabiegu nastawiania kości i zakładania gipsu, a potem kontroli stanu pacjenta. Dużo, dużo stresu..

Ale otowreszcie szczęście się do nas uśmiechnęło! Wczoraj dojechały wreszcie do Calamy nasze hamulce, które instalujemy w poniedziałek (bo w weekendy tu się nie pracuje). Rączka Kacperka super się zrasta, a on sam biega, skacze i się nie przejmuje. Tablet dalej nie działa, ale naprawiliśmy dla odmiany komputer.

A dziś są urodziny Kai i Andrzeja, co uczciliśmy torcikiem, szampanem dla dzieci oraz zakupami!

I tak oto miesięczny pobyt w najbardziej suchym miejscu na świecie kończymy w poniedziałek!!!