rysunki


leniwe, sobotnie popołudnie. za oknem zimno i mokro… zasiadamy więc do stołu. co się okazuje? wychodzi na to, że mamy w domu jednego konstruktora i dwóch artystów. ciekawe proporcje :)))

bilans rodzinny







szpital
Spędzamy wygodny weekend u Babci, a w poniedziałek już nasze mieszkanko, wieczorem idę na jogę. Jestem w moim wygodnym świecie. Nagle telefon i dwie godziny później jestem w świecie, gdzie wszystko jest poza moją kontrolą.. Słucham poleceń i myślę tylko o przetrwaniu. Byle jakoś przetrwać do dnia wyjścia, temin nieznany. […]

wyrwani z dnia codziennego




rozmowa o pracę 4
Uwikłana jestem w rozmowę o pracę na etat. Wyzwanie fajne, pensja fajna. Wreszcie coś zrobię konkretnego bez krzyków dzieci w tle. Moje rzeczy z biurka nie będą tajemniczo znikać. Tylko czas pracy plus dojazd… 10 h poza domem… Jak to zrobić, kiedy priorytety ustawione są na trójkę fantastycznych dzieci???? I […]

praca na etat…


sylwester
Zrobiliśmy Sylwestra ze znajomymi. Większość z dzieciakami, miał być kinderbal. Rodzice, jak to rodzice – zmęczeni. Byle wytrwać do północy. Ok 22.00 na kanapie padł na pół godzinki pierwszy zawodnik. Godzinę później na tej samej sofie narada projektowa dwóch inżynierów – przechrapali z 20 min. Wreszcie Sylwek, toasty i fajerwerki […]

Wytrwałam w Sylwestra!