WYPRAWY


Podróżowanie zawsze było ogromną częścią naszego życia. Jeszcze nie mając dzieci odwiedziliśmy kilka kontynentów (Amerykę Południową, Azję, Azję Centralną, Kaukaz, Afrykę północną). Kiedy zdecydowaliśmy się na powiększenie naszej rodziny byliśmy pełni obaw co do podróżowania. Rzeczywiście, ogromnie wiele zmienia się przy podróżowaniu z dziećmi. To zupełnie inne podróżowanie zwłaszcza dla mamy.

Na szczęście udało nam się wybrać na kilka fantastycznych wypraw.

  • Meksyk 2011 – z rocznym synkiem spędzamy 4 tygodnie przemierzając Meksyk. Dziecko na wózku lub w nosidełku, do tego 2 plecaki. Odwiedzamy Meksyk środkowy oraz Jukatan. Nasz wniosek – z dzieckiem da się, a piękne chwile są niezapomniane!
  • Kalifornia 2012 – tym razem z dwoma synkami (niecały rok i 2,5 roczku) wyjeżdzamy na 5 tygodni do Kalifornii i okolic. Wynajmujemy małe auto do łatwego przemieszczania się między parkami narodowymi. Koszt wyprawy jest duży, ale widoki oszałamiające. Postanawiamy, że do Stanów wrócimy kiedyś na kilka miesięcy.
  • Indonezja 2013 – wciąż z dwójką dzieci, ale ze świadomością, że trzecie w drodze. Mamy zamiar spędzić w Indonezji 3 miesiące. Mama pracuje zdalnie podczas podróży i jest ciężko. Po 6 tygodniach wracamy do domu. Stwierdzamy, że praca w podróży z małymi dzieciakami jest dla nas za ciężka. Spotykamy też francuską rodzinę z czwórką dzieci, która kamperem jedzie z Australii do Francji. Mamy inspirację na przyszłość!
  • Ameryka Południowa 2014/15 – decydujemy się na przelot w jedną stronę do Ekwadoru. Z naszą trójką maluchów (6 miesięcy, 2,5 roku, 4,5 roku), z dwuosobowym wózkiem i nosidełkiem, z dwoma wielkimi plecakami. Po miesiącu wiemy, że w ten sposób nie damy rady. 2 tygodnie później na granicy Ekwador-Peru kupujemy taniego kampera. Nasza wyprawa trwa ostatecznie 8 miesięcy. Dojeżdzamy do Ziemi Ognistej, a potem w górę Argentyny. Auto sprzedajemy w Chile. Ta podróż nauczyła nas bardzo wiele, ale również wzbudziła apetyt na więcej.