INDONEZJA 2013


W owym czasie Andrzej nie ma pracy, tymczasem ja mam dobrą pracę, którą wykonuję on-line, z dowolnego miejsca. Postanawiamy wykorzystać tą okazję i wybrać się na 3 miesiące do Azji. Decydujemy się na przelot do Singapuru i potem przelot AirAsia do Jakarty. Chcemy powoli podróżówać, nie stresować się najniższym możliwym budżetem (bo w końcu pracuję), odwiedziać gospodarzy z Couchsurfingu oraz cieszyć chwilą.

Nasz plan „prawie” wypalił. Mieliśmy dużo zaproszeń z Couchsurfingu, między innymi w Singapurze, Jakarcie, Tasikmalaya i w Jogya. Nocowaliśmy często w miarę fajnych warunkach (zwłaszcza na Bali, gdyż nie było nic low-budget). Wypożyczaliśmy skutery i podziwiali pora ryżowe lub małe, ukryte pośród palm świątynie. W trakcie wyprawy okazało się, że będziemy mieli jeszcze jednego dzieciaka. Ucieszyło to nas, ale też zmartwiło – czyli będzie jeszcze trudniej…

Pewnego dnia na Lombok nocowaliśmy w hotelu, gdzie dotarliśmy wieczorem, położyli spać nasze maluchy i ja w końcu zabrałam się do pracy. Byłam okrutnie zmęczona, ale musiałam wykorzystać te nocne godziny na zaległą pracę. Zrozumieliśmy już, że przy dwójce dzieci połączenie podróżowania z pracą jest ciężkie. A co dopiero z trójką?

Nagle obok hotelu zatrzymał się terenowy kamper i otworzyły się drzwi. Najpierw wyszło ze środka dwoje dorosłych, a za nimi jedno, dwa, trzy… cztery dzieciaki. To była francuska rodzina, która postanowiła przejechać z Australii, gdzie żyli przez ostatnie 6 lat, do Francji (tutaj ich blog). Wtedy Andrzej mówi „Widzisz, to jest rozwiązanie dla nas.” Wtedy nie uwierzyłam, ale 1,5 roku później to my podróżowaliśmy kamperem razem z naszą trójką dzieciaków!

Pojazd, jakim podróżowała 6-osobowa rodzinka francuzów - z Sydney do Francji przez między innymi Indonezję i Chiny.

Pojazd, jakim podróżowała 6-osobowa rodzinka francuzów – z Sydney do Francji przez między innymi Indonezję i Chiny.

***********************************************************************
Jeśli chcesz obejrzeć zdjęcia z naszej indonezyjskiej wyprawy to zapraszam do foto-albumu poniżej:

« 1 z 4 »