Wytrwałam w Sylwestra!

sylwester

Zrobiliśmy Sylwestra ze znajomymi. Większość z dzieciakami, miał być kinderbal. Rodzice, jak to rodzice – zmęczeni. Byle wytrwać do północy.
Ok 22.00 na kanapie padł na pół godzinki pierwszy zawodnik. Godzinę później na tej samej sofie narada projektowa dwóch inżynierów – przechrapali z 20 min.
Wreszcie Sylwek, toasty i fajerwerki przy ognisku w ogródku. Po chwili słyszę płacz Kai wystraszonej błyskami sztucznych ogni, ewakuuję się więc do sypialni i pod wymówką usypiania dziecka sama idę na lulu :))) Uff… nie zarwę nocki 🙂

sylwester