Życie to jeden wielki eksperyment


Czasem są takie zdania lub zdarzenia, które zapadają na długo w pamięci, a może nawet zmieniają życie. Zapewne wy też tak macie, prawda?
Dla mnie jednym z takich wydarzeń była pozornie błaha sytuacja, kiedy w pracy miałam wykonać eksperyment, któremu byłam niechętna. Powiedziałam więc na mini-spotkaniu, że jestem pewna, iż eksperyment okaże się fiaskiem, na co mój szef odpowiedział: „w porządku. dzięki temu czegoś się dowiemy“.
To było odkrywcze. Po pierwsze pełna akceptacja do możliwości fiaska, po drugie robienie czegoś tylko po to, aby czegoś się dowiedzieć, na przykład, że coś nie funkcjonuje lub nie pasuje.
Pracuję teraz w niemieckim Start-Upie w Berlinie (Jodel GmbH), gdzie duch firmy jest niesamowicie innowacyjny. Od kiedy pamiętam wciąż coś zmieniamy, eksperymetujemy, szukamy, sprawdzamy. Bazujemy decyzje na wywiadzie z użytkownikami-testerami, grupach doświadczonych użytkowników, ankietach na tysiącach użytkowników, analizie danych i szukaniu korelacji, tworzeniu inteligentnych algorytmów i sprawdzaniu modeli zachowań użytkowników. Próbujemy zarządzania scrum, budowania różnych zespołów (np. cross-functional teams), pracy na OKRs. Szukamy, uczymy się, stymulujemy innowacyjność i pomysłowość.
Podobnie powinno być w życiu. Jako nastolatki powinniśmy testować, próbować, dowiadywać się o sobie i o świecie, aby potem bardziej świadomie… nadal testować, sprawdzać i działać, tylko na znacznie większą skalę i jako dojrzalsze osoby.
W życiu prywatnym dobrze jest mieć misję i wizję, którą co jakiś czas rewidujemy. Wyznaczać sobie cele bliższe i dalsze (OKRs) oraz poszczególne działania operacyjne (KRs), które pomogą nam uzyskać nasze cele. Powinniśmy szukać poprzez lekturę, konsultacje, eksperymenty, analizę wcześniejszych zdarzeń oraz rozwijać kompetencje przez szkolenia bądź naukę.
Ale przede wszystkim powinniśmy obalić mit w naszej głowie, że w życiu należy podejmować decyzje „na zawsze“. Że musimy znaleźć idealną pracę, a nie sprawdzić pracę, którą mamy. Że musimy mieć wykształcenie „na zawsze“, a nie spróbować jakiejś wiedzy, aby dowiedzieć się, czy coś kochamy. Zamieszkać w jakimś mieście „na zawsze“, a nie mieszkać tam aby poznać miasto, język, kulturę. Wyjechać w podróż, aby poznać kraj. Spróbować windsurfingu czy chodzenia po jaskiniach, aby poczuć pasję, a potem albo kontynuować, albo nie.
A teraz Ty: jeśli zastanawiasz się nad czymś i wciąż masz wątpliwości bądź obawy, postaw sobie pytanie:
„Co może pójść nie tak, jak zrealizuję XYZ?“
a potem odpowiedz sobie z pełną akceptacją:
„Świetnie, dowiem się czegoś o sobie i będę mądrzejszy na przyszłość“
a potem realizuj twoje marzenia, bo życie to jeden wielki eksperyment na nas samych!